Roboty ziemne to etap, na którym najłatwiej popełnić błędy generujące największe koszty później. Źle wykonane korytowanie, brak kontroli wilgotności, niedostateczne zagęszczenie lub błędna ocena nośności gruntu powodują, że nawierzchnia pracuje, pęka i się zapada. W inwestycjach drogowych i przemysłowych standardem powinny być: poprawna niwelacja, warstwowe zagęszczanie i dobór technologii do warunków gruntowych.
Jeżeli grunt jest słaby, rozwiązaniem bywa stabilizacja gruntu spoiwami – poprawia parametry, ogranicza osiadania i często pozwala skrócić czas prac (mniej wymiany gruntu, mniej transportu). Równolegle trzeba myśleć o instalacjach: budowa sieci wodno-kanalizacyjnej to nie tylko ułożenie rur, ale też wykopy, obsypki, odtworzenie warstw konstrukcyjnych i zabezpieczenie trasy przed wodą. Kolizje i błędy w tym miejscu potrafią zablokować dalsze etapy budowy.
Dla inwestora ważny jest także dostęp do sprzętu: koparki, ładowarki teleskopowe, spych, walce, a czasem wynajem koparek z operatorem do dodatkowych frontów robót. Im bardziej spójne zasoby po stronie wykonawcy, tym mniejsze ryzyko „dziur” w harmonogramie.